DOWCIPY

Patrzysz na wersję archiwalną tematu "DOWCIPY" z forum www.slowicza.org.pl/



Strona 1 z 31, 2, 3


marekneon - 25-04-2006, 13:28
Białoruscy uczeni dowiedli, że największą ilość witamin zawierają apteki.

Wniosek LPR o zakaz handlu w niedzielę, to zemsta Giertycha, którego nie
wpuścili do Media Markt.

Fragment wywiadu Marka Kamińskiego dla GW: "... i im bliżej byłem bieguna
tym ładniejsze były białe niedźwiedzice"

Pan domu otwiera drzwi i mówi:
- Teściowo, co tak stoicie na zewnątrz w deszczu?! Idźcie do domu!

Nowości z list przebojów: Rekordy sprzedaży w Mediamarkt bije grupa CD-RW
z albumem 700MB.

Żona Marcinkiewicza była wczoraj w kinie - na premierze.

Szejk Abdullah gdy dowiedział się co się dzieje w Polsce, z dobrego serca
wpłacił 1 mln $ na operację rozdzielenia bliźniaków.

Wyszperane w pamiętniku studenta: "Kiedy zacząłem odkurzać pokój roztocza
ze zdziwienia umarły."

Wychodzi Jezus z budynku IPN-u. Smutny idzie, z opuszczoną głową.
- A ja przez dwa tysiące lat myślałem, że to Judasz.

Informatyk zasnął, rozmyślając o seksualnym problemie. Rano obudził się z
rozwiązaniem w ręku.

II Urząd Skarbowy w Poznaniu. Panienka strofuje młodego przedsiębiorcę:
- Jak pan śmiał w rubryce " Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV
RP"?

- Jak w KFC uczczono walentynki?
- W ofercie były serca z kurczaka.



Desti - 25-04-2006, 13:41
Wyszperane w pamiętniku studenta: "Kiedy zacząłem odkurzać pokój roztocza
ze zdziwienia umarły."


bosssze! tak jest u mnie!

kurz dodaje charakteru....


marekneon - 25-04-2006, 13:53
kurz dodaje charakteru....


I tworzy niepowtarzalną atmosferę


Desti - 25-04-2006, 14:07
burzy piaskowej przy gwałtowniejszym ruchu...



marekneon - 25-04-2006, 14:38
burzy piaskowej przy gwałtowniejszym ruchu...


I w tym momencie mamy klimat i wrażenia z pustyni bez ruszania się z domu


RoY - 25-04-2006, 14:48
Noo - po prostu pustynna burza


marekneon - 25-04-2006, 14:50
Noo - po prostu pustynna burza


Potrzebny tylko noktowizor i trochę specjalistycznego sprzętu i do walki


Desti - 25-04-2006, 22:34
dobry kijek wystarczy...


NEMEK - 25-04-2006, 22:39
apropos walki i kijka :P mialem dzisiaj mocny sen (tutajmale nawiazanie do meczu, na ktory chcecie sie wybrac).... siedzialem przed jakims stadionem i dopadla nas po meczu grupa pseudo idiotów bili wszystkich naokolo, po vczymjeden juz mial mi wpier, ale zauwazyl szrane we wlosach no i przestal... przyleciala reszta, pyta... a Ty czemu go nie "walisz".... a bo On juz ma "naje...ne" we lbie


Desti - 25-04-2006, 22:41
dziwny sen...


NEMEK - 25-04-2006, 22:43
ale jaki prawdziwy sluchaj piekna, ja ostatnio mam same dziwne sny :)


marekneon - 25-04-2006, 23:23
ja ostatnio mam same dziwne sny :)


Poczytaj Frojda


RoY - 25-04-2006, 23:24
Poczytaj Frojda


On też miał takie sny ?


wug - 25-04-2006, 23:25
Poczytaj Frojda



Albo sennik egipski...


NEMEK - 25-04-2006, 23:26
Poczytaj Frojda



marekneon - 25-04-2006, 23:27
On też miał takie sny


i je zinterpretował w jednym kierunku


RoY - 25-04-2006, 23:28


NEMEK - 25-04-2006, 23:33
tiaaaaa i nie chce do tego wracac


RoY - 25-04-2006, 23:36
tiaaaaa i nie chce do tego wracac


a jakie uczucia w Tobie pracują w tej chwili


NEMEK - 25-04-2006, 23:40
cos mnie kłuje w lewym boq....

a sorka, chodzi o uczucia a nie odczucia

niepohamowana rządza...


Desti - 26-04-2006, 08:17
ja też ją mam - pożądam i pożądam

aż się czasem na pracy skupić nie mogę...


NEMEK - 26-04-2006, 20:53
w pracy, to ja dzisiaj usypialem... hmmmm wczoraj tez


Desti - 26-04-2006, 21:36
a u mnie szumnie i tłumnie

tylko zamontowali mi kulę szpiegulę i nie będę mogła praktycznie na necie siedzieć w pracy


RoY - 26-04-2006, 21:51
tylko zamontowali mi kulę szpiegulę i nie będę mogła praktycznie na necie siedzieć w pracy


no ja na Twoim miejscu to bym obił kijaszkiem tych co montowali tę kulę


Desti - 26-04-2006, 22:00
no tak... nie pomyślałam zbyt dobry dzień dzisiaj miałam, żeby do wtedy do mnie dotarło...


NEMEK - 26-04-2006, 22:18
jak siedzialem w starym pokoju, to tyz mialem kamerke za plecami (na szczescie nie dzialala), potem, jak ja uruchomili, to sie aqrat "przenioslem" hehe


Desti - 26-04-2006, 22:27
za plecami to nie tak źle, bo zawsze możesz zasłonić, albo niechcący strącić...
mi skanują pulpit, co robię


RoY - 27-04-2006, 10:38
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:

- Co robisz?

- Ekstrahuje... - odpowiada brunetka.

- Naprawdę!? Zrób mi ze dwa...

**************************************************************

Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet

sąsiedzi wychodzili zapalić.

**************************************************************

Rozmowa dwóch kolegów:

- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko

wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...

- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...


gawron - 27-04-2006, 14:21
Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...



hmmm..... ja tak jeszcze nie mowie... ale za pare lat ... kto wie


MIKI - 27-04-2006, 14:32
hmmm..... ja tak jeszcze nie mowie... ale za pare lat ... kto wie



niektórzy właśnie mówią , a niektórzy robią


gawron - 27-04-2006, 14:49
a ja robie i nie mowie.... mam inne haslo --- piatek nalezy swiecic...


Desti - 27-04-2006, 14:53
a ja mam inne hasło: "pozwól facetowi leżeć, bo wtedy możesz mu zawsze zakryć łeb gazetą"


gawron - 27-04-2006, 16:22
"pozwól facetowi leżeć, bo wtedy możesz mu zawsze zakryć łeb gazetą"


niezle przerobilas to haslo ... zawsze dotyczylo kobiet...

jednak mnie o cos innego chodzilo.... wywolanie do napelniania ....
tak samo jak czytenie ksiazek.... nie ma nic wspolnego z uroda kobiet... -- przynajmniej czasami


Desti - 27-04-2006, 17:03
niezle przerobilas to haslo ... zawsze dotyczylo kobiet...


pierwszy raz słyszę... na pewno nie w damskiej szatni...

a i jeszcze jest jedno: "co użyjesz to Twoje, przecież chajtać się z nim nie musisz"


gawron - 27-04-2006, 17:35
"co użyjesz to Twoje, przecież chajtać się z nim nie musisz"


mnie sie takie haslo bardzo podoba... znaczy podobalo kiedys...


NEMEK - 27-04-2006, 19:21
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:

- Co robisz?

- Ekstrahuje... (ciach)



teraz już wszystko jasne dlaczego z wykształcenia jestem chemikiem


marekneon - 06-05-2006, 10:43
Matura 2004: język polski

1. Andrzej Lepper - romantyk czy pozytywista? Uzasadnij swój wybór z wykorzystaniem "Chłopów" Reymonta.

2. "Wszystkie dzieci nasze są" - Majka Jezowska. Twój pogląd na sprawy antykoncepcji i demograficznego boom’u.

3. "Mydło lubi zabawę..." Twoje przemyślenia na temat homoseksualizmu w literaturze polskiej i światowej.

4. Zinterpretuj wiersz Jerzego Ushatego - "Kfiotki kurna dla ciebie mom"

5. Motyw murzyna w literaturze staropolskiej.

6. Osama Bin Laden - romantyk czy pozytywista?

7. I am not a girl, not yet a woman - odnieś się do słów Britney Spears na przykładzie utworów literackich róznych epok.

8. Twoje refleksje nad fenomenem telefonii komórkowej w literaturze starozytnej i średniowieczu.
9. Analiza i interpretacja tekstu jednego z wybranych utworów zespolu muzycznego "PEJA"

10. Komisja śledcza - współczesny teatr absurdu czy miejsce krzewienia mowy oratorskiej?

11. Pudzianowski - Herkules naszych czasów. Odnieś jego osiągniecia (dźwiganie ciężarówki na barana, podnoszenie walizek wypełnionych bardzo ciężką kupą, rzut fortepianem na odległość) do osiagniec mitycznego Herkulesa.
12. "Marność nad marnościami..." - prawdy zawarte w "Księdze Koheleta" oraz w "Lamencie Świętokrzyskim" uczyń podstawą do rozważań na temat przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

13. "Lubię seks jak koń owies...", "Pana Anana Kofana..." R. Begger. Ukaż rozwój języka polskiego od "Bogurodzicy" do "Mironczarni". Czy człowiekowi XXI w. wolno łamać zasady lingwistyczne?

14. "Pionowe korytarze i rozmieszczenie toalet jako wyraz metafizycznego niepokoju współczesnej poetki awangardowej. Omów odwołania do tych motywów w literaturze i sztuce od starożytności po Młodą Polskę."

15. Twoje refleksje nad fenomenem telefonii komórkowej w literaturze
starożytnej i średniowiecza.

16. "Marność nad marnościami..." - prawdy zawarte w "Księdze Koheleta"
oraz w "Lamencie Świętokrzyskim" uczyń podstawą do rozważań na temat
przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

19. Z matematyki: korzystając z tego, że mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, udowodnij, że poseł Ziobro jest zerem.

oraz best of the best

20. "Ona naje**na tańczyła na stole, a my nap*****ni, o żesz k....a ja p....lę" - wykorzystując ten znany cytat opisz bogactwo języka polskiego w całej swojej okazałości. Przedstaw także inne znane cytaty popierające tezę : "[...] iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"


marekneon - 06-05-2006, 10:45
Matura 2004: matematyka
1. Robotnik wykonuje swoja prace w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą
sama prace w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1
majster nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego gdy budowany jest dom
dwukondygnacyjny?

2. Jeden projekt 3 studentów wykonuje w 2 miesiące. 4 studentów w 2
miesiące i 1 tydzień, 5 studentów w 2 miesiące i 18 dni.
Oblicz ile musi się zrzucić 6 osobowa grupa studentów, aby kupić projekt i oddać go na 2 tygodnie przed końcem semestru?

3. Jasiek chodzi na imprezę co tydzień, Mariola co 16 dni. Znając okres
cyklu miesiączkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, ze na wspólnej
imprezie wpadną.
Oblicz prawdopodobieństwo, ze będą to bliźniaki.
Pyt. dodatkowe (+3 punkty) ile będą wynosić alimenty po 6 latach?

4. Hiperpłaszczyzna rozpięta na ewaluowanej przestrzeni bazowej 25-
wymiarowej posiada 17 ekstermów lokalnych. Niech k będzie dowolnym
ciałem i zgodna z waluacją dyskretną dla hipotezy Jakobianowej. Domkniecie całkowite pierścienia izomorficznego definiuje wskaźniki sumacyjne. Ciała i pierścienie maja 1 rozna od 0.
Ile będzie kosztować piwo Tyskie w Suwałkach na przełomie marca i grudnia?

5. Zadanie na ocenę celującą: Z ilu jajek robi się makaron 6 jajeczny
uwzględniając 22% podatek VAT


marekneon - 06-05-2006, 10:49
Nowe testy dla gimnazjów na rok 2006
Część I - zadanie zamkniete ( TESTOWE )

Zad.1

Ile lat dostanie Józef za potrójny gwałt, pobicie, oraz wymuszenia, jeżeli jego stary zarabia 56 000 zł na miesiąc oraz ma plecy w ruskiej mafii.

A. Wpie*dolą mu dożywocie
B. Ch*ja go zobaczą nic nie dostanie
C. **** mnie to boli
D. Też bym chciał mieć plecy w ruskiej mafi

Zad.2

Jurek dostał kosę w plecy pod warzywniakiem. Z jakiego metalu było wykonane ostrze noża skoro Jurek potrafi rozpi*rdolic sobie 10 butelek na głowie?

A. Z ołowiu
B. Z czegoś zajebiście twardego
C. **** mnie to boli
D. Spoko z niego ziomuś skoro sobie butle umie o łeb rozj*bać

Zad.3

Andrzej napi*rdolił 5 dresów naraz. Co łyka w takim razie Andrzej?

A. Metanabol
B. Andrzej jest uczciwy i mądry i nic nie łyka
C. **** mnie to boli
D. Też bym mógł wpie*dolic 5 dresikom na raz

Zad.4

Ku*wy spałowały Mietka. Ma on siniaki oraz krwiaki na całym ciele. Czym to grozi?

A. Zakrzepem krwi
B. Będzie miał mniejsze powodzenie u dup
C. **** mnie to boli
D. Co on ***** nóg nie ma? Ja bym spie*dolił

Zad.5

Ziomek wyrywa dupy na swoją fure. Czym jeździ?

A. Pewnie jakiś Mietek
B. Rowerem
C. **** mnie to boli
D. Chu*em sobie po czole może co najwyżej pojeździć

Zad.6

Z czego wykonane są dresy oraz jakie powinno się nosić?

A. Z bawełny - Adidasa
B. Z latexu ***** - Andidonsa
C. **** mnie to boli - tak jak wcześniej
D. Z upie*dolonych szmat - z Lumpexu

--------------

Część II - zadania otwrate

Zad.1 (Chemia)

Pan Mietek wypija w ciągu godziny 1,65 l nalewki owocowej o stężeniu 12 %. Jego kolega Pan Józek w tym samym czasie wypija o 14 % mniej tego samego trunku. Oblicz ile obydwaj
Panowie muszą wypić aby sie zapie*dolić jeżeli maksymalne stęzenie alkocholu w ich krwi może wynosić 31 % oraz jeżeli nalewki zawieraja 40 % siary. Pamietaj, że dorosły człowiek
ma około 6,3 litra krwi w organizmie

Zad.2 (Fizyka)

Predkosć Tomka wynosi 24 km/h. Spie*dala on przed dresami. Oblicz o której godzinie Tomek dostanie w pizde jeżeli rozpoczął on ucieczke o 14:00 a dresy wyruszyły za nim 1,5 minuty później, oraz wiedząc że dresy biegną z predkoscia 28 km/h. Pamietaj że
Tomek biegnie z ruchem jednostajnie opóznionym ( jego predkośc zmniejsza sie co 8s o 2 m/s ) gdyż jara dużo szlugów.

Zad. 3 (Matematyka)

Łysy koksuje od 6 miesięcy. Co dziennie łyka 5 mety. Oblicz ile bedzie wynosił obwód jego bicepsa jeżeli na początku wynosił 29 cm a co 100 połknietych tabletek łapa powiększa sie o 3,5 cm, obliczrównież ile będzie brał na klate jeżeli na początku
cisnął 45 kg i co 50 tabletek bierze o 5 kg wiecej. Przyjmij iż jeden miesiac ma 30 dni.

Zad.4 (Biologia)

Wypisz 10 przyczyn dla których warto jarać jointy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-

Zad.5 (Geografia)

Marek wj*bał sie z dragami i sp***lał przed szmatami. Droga jaką pokonał na mapie w skali 1:200 000 wynosi 8mm. Oblicz jaka trase w rzeczywistości pokonał Marek.

Zad. 6 (Matematyka)

Gdy Rudy szedł do pierdla miał trzy razy tyle lat co jego brat. Brat poszedł grypsować po 12 latach i miał wtedy 4 lata mniej niz Rudy kiedy go zapuszkowali. Oblicz ile lat ma każdy z braci.


RoY - 06-05-2006, 17:30
Mechanicy i piloci

Po każdym locie piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, ze załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka aktualnych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć, ze QUANTAS jest jedyna z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

P = Problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedz mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego ładowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchamianie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.


Desti - 10-05-2006, 12:08
przepraszam, ale właśnie znalazłam na swoim forum aikido :

Rozmawia dwóch adminów:
- Mój kumpel wczoraj w 5 minut uszkodził główny serwer.
- Jest hakerem ?
- Nie, debilem...


Khameir - 10-05-2006, 18:08
Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"? W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąć"? Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię lepiej od Was! W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku.
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka, na co Suzuki podniósł rękę i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
- Rzygać mi się chce...
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno
- Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka. Na to inny uczeń wstał i krzyknął:
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje gdy otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!!!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.


Desti - 10-05-2006, 20:28
hihihi... dobre


NEMEK - 11-05-2006, 22:03
dlugie, ale spoko


Khameir - 15-05-2006, 21:48
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Mecz Polska – Brazylia. Brazylijczycy tuż przed rozpoczęciem meczu schodzą do szatni i odkrywają, że wisi tam tylko jedna koszulka. Z numerem 10: Ronaldinho.
„Co robić” – zastanawiają się piłkarze, „Trudno, nie będziemy grać na golasa, Ronaldinho zagrasz sam, jesteś najlepszy, dasz sobie radę. My w tym czasie pójdziemy na piwo do pubu.”
Zaczyna się mecz, Ronaldiinho staje przeciwko reprezentacji Polski. Brazylijczycy oglądają go kątem oka w pubie sącząc piwko. Wszystko idzie zgodnie z planem: w 19 minucie jest już 1:0 dla Brazylii. Piłkarze brazylijscy dobrze się bawią i na ekran telewizora zerkają dopiero, kiedy sędzia kończy mecz. I tu pełne zaskoczenie jest 1:1 wyrównującą bramkę w 83 minucie zdobył Rasiak. Brazylijczycy pędzą do szatni:
„Co się stało, tak dobrze Ci szło, dlaczego im odpuściłeś ? „
„Odpuściłem, odpuściłem – prycha Ronaldinho- A co mogłem więcej zrobić, skoro w 43 minucie dostałem czerwoną kartkę ?”


Desti - 19-05-2006, 14:34
Na bal przebierańców przychodzi piękna młoda dziewczyna cała pomalowana na
biało. Faceci się zaślinili, ale jak to faceci, żaden nie miał odwagi
zapytać za co koleżanka się przebrała. Po kilku kolejkach jeden najbardziej
rozhuśtany koleś podchodzi i grzecznie pyta. Ty lala a tak właściwie to za
co jesteś przebrana? Na co ona rozchyla nogi i mówi: za dziurę w zębie...


NEMEK - 19-05-2006, 18:04

niezla "próchnica"


Khameir - 23-05-2006, 12:46
Zostaniesz poddany/a malemu testowi. Sklada sie on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo, bardzo wazne. Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi!
Zastanów sie. Odpowiedz szczerze i dowiedz sie czegos o swojej moralnosci.
Wyobraz sobie ponizej opisana sytuacje i podejmij decyzje.
Pamietaj! Odpowiedz powinna byc spontaniczna, ale szczera!

Znajdujesz sie w samym centrum katastrofalnej powodzi wywolanej orkanem...
Niesamowite masy wody....Jestes fotoreporterem Gazety Wyborczej w samym srodku tej przerazajacej katastrofy.
Próbujesz zrobic jak najbardziej oddajace groze zdjecia...
Sytuacja jest niemal beznadziejna. Wokól ciebie znikaja domy, ludzie walcza z zywiolem... Potega natury w calym jej okrucienstwie ... porywa wszystko na jej drodze.
Nagle widzisz mezczyzne prowadzacego terenówke... który walczy rozpaczliwie, wyglada jakos znajomo...
I rozpoznajesz go: to Prezydent Kaczynski!
Ale widzisz, ze szalejaca powódz zaraz go porwie - ostatecznie... Masz dwie mozliwosci - uratowac go albo zrobic zdjecie twojego zycia!
Ocalic mu zycie albo zrobic zdjecie, za które na pewno zgarniesz Pulitzera! Zdjecie, które przedstawia smierc jednego z najwazniejszych ludzi w Polsce...
A teraz pytanie:
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> WYBIERASZ PAPIER MATOWY CZY BŁYSZCZĄCY ???


Desti - 23-05-2006, 13:39
Bycie rodzicem odmienia życie. Ale rodzicielstwo zmienia się też wraz z kolejnymi pociechami. Oto kilka przykładów (od strony matki)

odzież ciążowa
1 dziecko: Zaczynasz nosić jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
2 dziecko: Jak najdłużej nosisz normalne ubrania.
3 dziecko: Odzież ciążowa to twoje normalne ubrania

przygotowania do porodu
1 dziecko: Nabożnie ćwiczysz oddech w każdej wolnej chwili.
2 dziecko: Nie ćwiczysz oddechu, bo wiesz, że i tak nic nie pomoże.
3 dziecko: O środki przeciwbólowe prosisz w ósmym miesiącu

ubranka dziecięce
1 dziecko: Pierzesz wszystkie, segregujesz kolorami i kładziesz w osobnym miejscu
2 dziecko: Sprawdzasz, czy ubranka są czyste i odrzucasz te z najciemniejszymi plamami.
3 dziecko: Chłopcy mogą przecież chodzić w różowym, nie [:>] ?

płacz
1 dziecko: Dziecko bierzesz na ręce przy najmniejszym kwileniu.
2 dziecko: Podnosisz dziecko, kiedy jego płacz może już obudzić to starsze.
3 dziecko: Uczysz trzylatka jak nakręcać mechaniczną kołyskę

smoczek
1 dziecko: Jeśli smoczek upadnie na podłogę, odkładasz go do momentu, aż można go będzie wygotować.
2 dziecko: Jeśli upadnie, myjesz go soczkiem z butelki.
3 dziecko: Jeśli wypadnie z buzi, ocierasz o koszulę i wciskasz z powrotem.

pieluchy
1 dziecko: Zmieniasz co godzinę, czy potrzeba, czy nie.
2 dziecko: Zmieniasz co 2-3 godziny w miarę potrzeby.
3 dziecko: Zmieniasz, kiedy rodzina uskarża się na smród, lub pielucha z zawartośćią dynda już w kolanach.

rozrywki
1 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę, pływalnię, czytanie bajek.
2 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę.
3 dziecko: Zabierasz dziecko do supermarketu i do pralni.

opiekunka do dziecka
1 dziecko: Po wyjściu dzwonisz do domu co najmniej pięć razy.
2 dziecko: Przed wyjściem przypominasz sobie, że masz zostawić numer, pod którym można cię złapać
3 dziecko: Kategorycznie zabraniasz dzwonić - chyba, że zobaczy krew.

połknięcie monety
1 dziecko: Biegiem do szpitala i żądasz prześwietlenia!
2 dziecko: Czekasz cierpliwie, aż moneta przejdzie.
3 dziecko: Potrącasz z kieszonkowego.


Desti - 23-05-2006, 13:39
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze:
- HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocaluje tam, gdzie jeszcze nikt cie nie calowal !
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mowi:
- Chyba, kurwa, w koszyk...


Khameir - 23-05-2006, 14:06
Kapturek jest poza konkurencją


gawron - 23-05-2006, 18:08
WYBIERASZ PAPIER MATOWY CZY BŁYSZCZĄCY ???


nie wazne .... wyjmuje jeszcze kamere i zaczynam filmowac...


NEMEK - 23-05-2006, 22:21
Kategorycznie zabraniasz dzwonić - chyba, że zobaczy krew.



Khameir - 24-05-2006, 14:02
Najnowocześniejszy Bank świata, super sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najlepszych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch Polaków -znanych z tego, że ukradli księżyc.
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać jego zawartość.
Pierwsi próbuja Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdażyli wyjać.Trzeci ruszaja Niemcy. Światło się zapala - nic, nie udało się.
Kolej na Polaków - światło gaśnie, mija pół minuty, właściciele próbuja zapalić światło-nic, próbuja po raz kolejny- nic...Z mroku słychać tylko cichy szept:
- Kurwa ... Jarek, mamy tyle kasy na chuj ci jeszcze ta żarówka...?


gawron - 26-05-2006, 12:39
Spotyka sie dwoch sasiadow na ulicy Strusiej.
W czasie rozmowy....
--- czy wiesz dlaczego gawron musial sie wyprowadzic na dwa dni?
>> Nie...
--- bo prohibicje wprowadzili....


Biała - 26-05-2006, 13:17
3 dziecko: Zmieniasz, kiedy rodzina uskarża się na smród, lub pielucha z zawartośćią dynda już w kolanach



Popłakałyśmy się z koleżanką z biura ze śmiechu :):)
Jeszcze troche i bysmy turlały sie po ziemi :)


woweq - 26-05-2006, 17:56
...zdecydowanie kapturek!!!


dzeleczka - 30-05-2006, 10:31
Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj plaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksiegowa wycałowala cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię > brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...


marekneon - 31-05-2006, 20:46
W sklepie zoologicznym stoi wielkie akwarium, a w nim pływa
niesamowicie fajna rybka.
- Poproszę o te... tę rybkę - mówi klient.
- Ona nie jest na sprzedaż - mruczy sprzedawca.
- Czemu?
- (chwila ciszy...) Nie możemy kurwy złapać...


NEMEK - 01-06-2006, 18:27
No to teraz kombinuj...



RoY - 01-06-2006, 19:08
Nie możemy kurwy złapać...


genialne


gawron - 02-06-2006, 21:13
genialne --- to prawda ---- a dlasza czesc rozmowy TU!!!


gawron - 05-06-2006, 11:04
jak Ślazak nazywa stringi?

- Nici w rzyci...


wpi - 05-06-2006, 11:10
Humor po śląsku

- Podobno jeich synek dostoł zły stopień z historii.
- A bo tym rechtorom to sie już w łebach poprzewracało... pytajom biedne dziecko ło takie rzecy, kiere się stały, kiej go jeszce na świecie nie było.

- Powiedz mi, skiż cego Pon Bóg stworzył kartofle?
- No toć zwycajnie skiż tego, coby biedny cłowiek mioł tyż kogo ze skóry łobdzierać.

- Jak sie nazywosz?
- Nie wiem.
- No, a jak na ciebie w doma wołają?
- Śpiku, pódź ino sam!

Hanys przyszoł ze szkoły do dom cały zaślimtany.
- Cóżeś to nabroił, ty jancykryście? - pyto matka.
- Dyć mie rechtór zeproł...
- A za cóż?
- Bo ino jo jedyn łodpowiedzioł na pytanie...
- Cego to? Przeca za to cie chyba pochwolili. A co ci sie spytoł?
- A dyć spytoł sie mnie, fto to wraził ta żaba do kałamorza.

Karlik przynosi ze szkoły do dom świadectwo. Matka cyto go:
- Pilność dobra, staranność dobra, zachowanie złe. Słuchej no, ty śpiku - pado oburzono - zachowanie tyż powinno być dobre!
- Ja? Toż powiedzcie to, mamulko, rechtórowi. Jo przeca nie pisza świadectw.

Rechtór nakazuje dzieciom w szkole, żeby ile razy w domu zdarzy się jako zaraźliwa choroba, nie przychodziły do szkoły.
- Mało Maryjka Kopyciok nie przyszła bez trzy dni do szkoły.
- Nasi muter byli chorzy - pado Maryjka.
- A czy była to zaraźliwa choroba? - pyto rechtór.
- Nie wiem, ociec padają, żę to u nas jest chroniczne.
- Co ty padosz, aż chroniczne? A cóż matce brakowało?
- No, ja to prawie nie wiem, ale za kożdym razem to momy potym w doma jedno dziecko więcej.

Mały zeflik przychodzi ze szkoły cały wymazany marasem.
- Ty jancykryście! Jak to zaś wyglądosz? - padajom muterka.
- A mamuliczko, boch sie przewalił do marasu!
- W tych nowych galotach!...
- No, dyć takech gibko wylecioł, coch już nie mógł galot seblec.

- Powiedz mi Gomóła, jakbyś postąpił, gdyby do przepełnionego tramwaju, w którym siedzisz, wszedł staruszek?
- Pedziołbych: Nie ryjom sie sam, bo nie ma placu!...


wpi - 05-06-2006, 11:11
Dowcipy o Ślązakach

Warszawiak, Ślązak i Afrykanin spotkali się w tym samym czasie w szpitalu, ponieważ ich żony urodziły dziecko. Niestety pielęgniarkom coś się pomyliło i nie wiedzą czyje jest czyje. Postanawiają więc zapytać się ojców. Pierwszego pytają Ślązaka:
- Które jest pana dziecko?
Ślązak pokazuje na czarne dziecko.
Pielęgniarki zdziwione:
- Jest pan pewien?
- Niý, ale warszawioka niý býda ryzykowoł!

Warszawiak, Kaszub i Ślązak znajdują butelkę z dżinem. Dżin mówi do nich:
- Jest was trzech, więc każdemu z was mogę spełnić jedno życzenie.
Pierwszy mówi Kaszub:
- Ja bym chciał, by na naszych pięknych Kaszubach, zawsze było czyste powietrze, czysta ziemia i czysta woda.
Dżin na to:
- Zrobione.
Warszawiak mówi drugi:
- Ja bym chciał, żeby cała stolica była otoczona wysokim murem, żeby żadna hołota z zewnątrz się tam nie dostała.
- Zrobione.
Teraz Ślązak, do dżina:
- Godej mi coś wiýncej ło tym murze.
- No, jest wysoki na dziesięć pięter, bardzo szeroki i nawet mysz się przez niego nie prześliźnie.
Ślązak:
- Dobra. Zalýj to wodom!


gawron - 05-06-2006, 22:56
- Słuchaj stary! Wczoraj jak jechałem z Twoją żoną samochodem, to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łóżka.


RoY - 08-06-2006, 14:42
Baco, a umiecie powiedzieć "chrząszcz brzmi w trzcinie" ?
- A co mom nie umieć !
- No to mówcie.
- Robok burcy w trowie...


Desti - 09-06-2006, 14:45
Pijany student wraca do swego pokoju i widzi, że na jego łóżku leży pijana i
zarzygana dziewczyna. Szybkie dochodzenie wśród sąsiadów wykazało, że nie jest to dziewczyna żadnego z nich. W związku z tym student rzucił z triumfem: "to ja sobie ją umyję i będzie moja"

- Zenonie, czuję się uprzedmiotowiona! Przychodzisz tu, rozbierasz mnie, a potem gapisz się tylko w okolicę, gdzie wsadziłeś tego swojego hm... A żebyś tak choć raz spojrzał mi w oczy?
- No dobra, klękaj, popatrzmy na te oczy...

Barman miał już zamykać pusty bar, gdy wpadł zamaskowany przestępca i zażądał pieniędzy.
- Jasne, zrobię wszystko, tylko mnie nie zabijaj, mam żonę i 3 córki - powiedział barman i wręczył bandycie dzienny utarg
- Jak tak stary, to zrób mi jeszcze dobrze ustami - powiedział bandzior celując barmanowi w głowę pistoletem
Ten po chwili zastanowienia zgodził się.
Po chwili bandyta tak się rozluźnił, że wypadł mu pistolet. Barman szybko podniósł go z podłogi oddał wspomnianemu i mówi:
- Ku*wa stary, skoncentruj się, trzymaj mocno pistolet. W każdej chwili może ktoś wejść, a ja nie życzę sobie potem wysłuchiwać głupich plotek na własny temat.

Miś Puchatek jak każdy porządny niedźwiedź, zasypiał zimą a podczas snu ssał łapę. A Prosiaczek jak taka zwykła świnia w obrzydliwy sposób to wykorzystywał...


marekneon - 13-06-2006, 07:37
Bramkarz kolumbijski wraca do domu, żona go pyta:

- Jak tam mecz z Polską?
- Wygraliśmy 2-1.
- Ta, jasne. Z Polską wygraliście... nie wierzę.
- Naprawdę kochanie!
- Ta... I pewnie jeszcze powiesz, że gola strzeliłeś


Desti - 14-06-2006, 08:11
> Niezła laska na 18 piętrze wieżowca trzepie dywan nagle wiatr zawiał i
> wyleciała. Leci sobie i tak myśli jaka to głupia była i że szkoda
przez
taką
> głupotę umierać. Nagle wpadła w ręce facetowi z 14 piętra:
> - Ssiesz? - pyta facet
> - Nie! - odparła oburzona.
> Facet puścił ją wolno. Leci i znowu myśli o swojej głupocie.
> Zatrzymała się w ramionach gościa z 12 pietra:
> - Pier***sz się? - pyta gościu.
> - Nie! - wrzeszczy oburzona.
> I znowu facet puścił ją wolno. Lecąc zaczęła się głośno modlić i
prosić
> o kolejną szansę. I bum! Wylądowała w rękach faceta z 8 piętra.
> - Pier***ę się i będę ssać!
> - Dziwka! - wrzasnął facet i puścił ją wolno.


NEMEK - 19-06-2006, 21:32
gleba


marekneon - 20-06-2006, 18:31
bardzo krótki dowcip
Polska gola!


M4b - 20-06-2006, 18:52
Usunięto przez Autora


wpi - 22-06-2006, 14:38
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.


wpi - 22-06-2006, 14:39
Sala porodowa, lekarz podaje matce dziecko, zupelnie rude. Widzac jej rozpacz pyta o co chodzi.
- no jak to o co panie doktorze? Ja jestem brunetka, moj maz tez - od razu sie zorientuje ze to rude dziecko to nie jego.
- niech sie pani nie marwti, ja to zalatwie z pani mezem.
Lekarz podchodzac do meza, przedstawia sie i pyta:
- niech mi pan powie, jak czesto pan wspolzyje?
- no wie pan, hm hm raz w tygodniu
-buahaha no wie pan co, ja jestem leklarzem mnie pan moze powiedziec prawde
- no dobrze, jakby to powiedziec, tzn. hmm raz w miesiacu
-hahaha no wie pan co, przeciez mowilem, mnie pan moze powiedziec, spokojnie
- raz w roku
-raz w roku? To idz pan sobie obejrzec cos pan narobil tym zardzewialym sprzetem


MIKI - 28-06-2006, 00:43
Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna strona jej władzy? Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
- Po czym rozpoznajesz, że są inteligentni? - spytał Kaczyński.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa
- pozwól mi zademonstrować. W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony\'ego Blaira:
- Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie:
Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono
Pańskim bratem ani siostra
- kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc.
Odkłada słuchawkę i mówi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by
zastosować ten sposób! Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi premiera - Kazimierza Marcinkiewicza. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
- Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale
nie jest ono twoim bratem ani siostrą - kto to jest? Marcinkiewicz
chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią?
Kaczyński zgadza się i Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje
zebranie klubu parlamentarnego PiS, po czym głowią się nad zagadka
przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji, Marcinkiewicz dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i
pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani
siostrą - kto to jest? (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz,
studiował, na pewno znajdzie odpowiedź...) Rokita odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiście.
Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego,
odnajduje Kaczyńskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
Na co Kaczyński robiąc zdegustowana minę:
- Źle, idioto! To Tony Blair!


Desti - 28-06-2006, 09:32
dobre!


Desti - 29-06-2006, 09:47
Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy
wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się. Kompletny
odjazd. Skaczą po łóżkach,jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.
Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - scierwo,
pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony,
sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic
- A może Napoleon albo jaki Książe?
Facet nic
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.
A facet na to:
- Panie, kurna, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali neostradę podłączyć.


Desti - 29-06-2006, 12:45
Matka gotuje w kuchni obiad i słucha jak w drugim pokoju synek bawi się swoją kolejką elektryczną. Słyszy jak kolejka się zatrzymuje a dziecko mówi:
- Wszystkie sku*wiele wysiadać, bo to już ostatnia stacja!! I Wszystkie inne sku*wiele, które chcą jechać w drugą stronę pakować dupy do pociągu bo zaraz ruszamy!!
Matka w przerażeniu wpada do pokoju i mówi do dziecka:
- W tym domu nie operuje się takim słownictwem. Teraz za karę pójdziesz do siebie do pokoju i przesiedzisz tam dwie godziny. Potem możesz dalej bawić się kolejką, ale musisz się ładnie wysławiać.
Dwie godziny później synek wychodzi ze swego pokoju i zaczyna się dalej bawić kolejką. Niedługo pociąg się zatrzymuje i matka słyszy z kuchni:
- Wszyscy pasażerowie są proszeni o sprawdzenie czy w przedziałach nie zostały jakieś rzeczy. Dziękujemy i mamy nadzieję, że podróż była przyjemna oraz mamy nadzieję, że następnym razem także wybierzecie państwo podróż naszymi pociągami.
Słucha dalej a maleństwo kontynuuje:
- Do pasażerów wsiadających: proszę pamiętać o tym, że w pociągu nie palimy i życzymy spokojnej i przyjemnej podróży...
Wyraźnie rozluźniona matka słyszy jak bachor dodaje:
- Ci, którzy są wku*wieni dwugodzinnym opóźnieniem proszeni są o zgłaszanie się do tej głupiej ci*y w kuchni...

a na koniec:

http://meskiespytki.blogspot.com/


RoY - 29-06-2006, 12:51
Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie,
dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety.
50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych
kobiet.
Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos.
A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu
zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex...
Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z
drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
- Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Moge spełnic Twe jedno życzenie.
Jedno i tylko jedno. Zastanów sie dobrze, bo szansę masz jedyną i
ostatnią.
Gość sie popatrzył i mówi:
- Walnij mi tu proszę mostek!
Na to żabka stajac na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu:
- No toś kurwa wydumał...


marekneon - 29-06-2006, 22:54
Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na
zamek, pytają:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma żadnego straszydła?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.


gawron - 04-07-2006, 20:29
Dlaczego Putin poczalowal chlopczyka w brzuszek? (wydarzenie pokazywane w wiadomosciach)

Bo, chlopczyk nie zdazyl sie odwrócic d**ą....


gawron - 04-08-2006, 18:51
Lew dostal powolanie do wojska.
W lesie spotkal Tygrysa i opowiada.
- Tygrysie dostalem powolanie do wojska i obawiam sie strasznie.
> Czego Lwie sie obawiasz?
- Wiesz zetna mi grzywe i przestana sie mnie wszyscy bac.
> Moze nie bedize tak zle. Wlasnie z wojska wraca kret. Zapytamy sie jak bylo

> Krecie! Byles w wojsku?
Kret na to:
__ Bylem. ALe nie jestem kretem tylko Jezem.


Desti - 17-08-2006, 11:36
Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
- I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu członka"?
- Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
- To ja pewnie mam źle...
- A co napisałeś?
- Żeby się ręka nie ześlizgiwała...

Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili facet zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze.
Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i mówi:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoją ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu.
Mężczyzna pomyślał chwilkę i rzekł:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chce mi ją pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił ?
- Żona...
- Żona ? za co !?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...

Tato, jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę:
tata poznał mamę na chatroomie.- Później tata i mama spotkali się w
cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty
memory stick’a. Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie
zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety było już za późno, żeby
nacisnąć “cancel” albo “escape”, a i opcję “Chcesz na pewno ściągnąć
plik?” już na początku wyłączyliśmy w ustawieniach. Mamy antywirus już
od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
Więc nacisnęliśmy klawisz “Enter” i mama otrzymała komunikat
“Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy”

Jarosław Kaczyński, Lepper i Giertych wchodzą do resturacji, siadają przy
stoliku, podchodzi kelner i pyta:
- Co podać, panie Jarosławie?
- Zupę pomidorową, kotlet schabowy i ziemniaki...
- A przystawki? - pyta kelner
- Przystawki ... jedzą to samo co ja.


Desti - 20-08-2006, 19:58
>> Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do
>> pracy,
>> bo jest chora.
>> - A co pani jest? - pyta szef.
>>
>> - Mam jaskrę analną.
>>
>> - Że co!? Czym to się objawia??
>>
>> - Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy!


NEMEK - 23-08-2006, 19:57
dobre :)


Khameir - 23-08-2006, 20:03
Są cztery rodzaje szefów :
pedał, nie pedał, super pedał i pedał czarodziej.
Szef pedał mówi:
Ja pana zaraz wypieprze.
Szef nie pedał mówi:
Nie będę się z panem pieprzył.
Szef super pedał mówi:
Ja was wszystkich wypieprze.
Szef pedał czarodziej mówi:
Jak ja was wypieprze to nawet nie będziecie wiedzieli kiedy


gawron - 25-08-2006, 14:13
Prezydent Kaczyński wraz z małżonką udał się z nieoficjalną wizytą do prezydenta Juszczenki na Ukrainę.
Po uroczystej kolacji, kiedy już trochę atmosfera się rozluźniła, po kilku toastach,
prezydent Juszczenka jako dobry gospodarz zapragnął nawiązać nić sympatii z Kaczyńskimi.

---> Pyta więc: A tiebia, Marysia, to czym truli?


MIKI - 25-08-2006, 14:38
---> Pyta więc: A tiebia, Marysia, to czym truli?




uffffff........ załapałem


NEMEK - 25-08-2006, 16:14
buhahahaha, ja tez!!!


gawron - 28-08-2006, 10:50
jako wykonawca woli innego uzytkownika forum --- ciach ---> http://www.slowicza.org.p...php?p=8071#8071


marekneon - 28-08-2006, 16:56
Czym się różni chrzest od stypy po pogrzebie?
Niczym, i tu i tu jest jeden niepijący
I jeszcze w temacie stypy


gawron - 28-08-2006, 17:27
Czym się różni chrzest od stypy po pogrzebie?
Niczym, i tu i tu jest jeden niepijący


chyba nie powinienem, ale jednak.... usmialem sie przednio

a co do Chin --- przegiecie...


gawron - 28-08-2006, 18:08
>>> Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz
> >> zapalić. Wywiązuje się rozmowa.
> >> - O, zdrastwuj. Kuda jediesz?
> >> - Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk.
> >> - O, charaszo. A ja jedu iz Nowosybirska w Maskwu...
> >> ... i spokojnie palą dalej, patrząc w zamyśleniu przez okno. Po
> >> pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie.
> >> - Wot, tiechnika!
> >>


gawron - 28-08-2006, 18:09
> >> Do Somalii przyjechał św. Mikołaj. Chodzi po ulicach i pyta:
> >> - Dlaczego te dzieci są takie chude?
> >> - Bo nie jedzą.
> >> - Nie jedzą? To nie dostaną prezentów!


Bastet - 07-09-2006, 17:09
>> > Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie. Nagle wchodzi
>> > pacjent, w doskonałym nastroju, i pyta:
>> > - Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
>> > Na to opryskliwie lekarz:
>> > - Ma pan raka!
>> > - Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko
>> > kamienie!
>> > - Kamienie... A pod każdym kamieniem rak!
>
>> > > >>> >
>> > Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,
>> > gdy
>> nagle
>> > zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
>> > - Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich
>> > jądrach? Pacjent spokojnym głosem:
>> > - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to,
>> > żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, panie doktorze?
>
>> > > >>> >
>> > Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
>> > Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
>> > - Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko
>> > powypadają ci zęby. Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
>> > - Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
>> > - Tak? A też jadł tyle cukierków?
>> > - Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy.
>
>> > > >>> >
>> > W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół
>> > główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był
>> > nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze
>> > zapytać kierownika. Przychodzi i mówi:
>> > - Panie kierowniku jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
>> > W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego,
> więc
>> > szybko dodaje:
>> > - A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki! Kierownik się
>> > zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
>> > - Chłopcze mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się
>> > opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie.
>> > Skąd pochodzisz chłopcze?
>> > - Z Nowego Targu proszę pana
>> > - A dlaczego stamąd wyjechałełś?
>> > - Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
>> > - Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
>> > - Taaaak? A na jakiej gra pozycji?
>
>> > > >>> >
>> > Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy
>> > barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
>> > - Co porabiasz, ślicznotko?
>> > Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
>> > - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na
>> > wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo
> się
>> > da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego.
>> > Na to on:
>> > - No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani
>> > mecenas
> to
>> w
>> > której kancelarii pracuje?


Bastet - 07-09-2006, 17:14
Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłoge myje, dupkę ma wypietą...
Spódnicę podwinął , majtki w dół i do dzieła. Po wszystkim żona odwraca głowę i mówi - Taki sam pojebany jak chłopaki w robocie.

Student medycyny odbywa staz w Pogotowiu Ratunkowym.
Odbiera telefon, zgloszenie do wypadku. Po chwili mkna w karetce - on, pielegniarka i oczywiscie kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dlonie..........
W pewnej chwili kierowca kurczowo lapie sie dlonmi za
gardlo, zaczyna charczeci wybaluszac oczy. Pielegniarka bez namyslu z calej sily wali go w glowe walizeczka z medykamentami, po czym wszystko sie uspokaja.
Student ze zdziwienia nie moze wypowiedziec slowa... Po chwili sytuacja sie powtarza: kurczowy chwyt za gardlo, ochryply glos, piana z ust, wychodzace z orbit oczy......Znow w ruch idzie walizka i znow kierowca zachowuje sie normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co sie Panu stalo!? Moze jakos moge pomoc?
- Eeee... nieee... ja tylko tak sie z siostra draznie...
no bo wczoraj jej maz sie powiesil...

W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.
Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:

- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą... dzieci. - Będziemy mieć
pieska... !

Barman opie** kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu ...
- Ale kur** nie w "WARSIE"!!!


Bastet - 11-09-2006, 21:53
Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest? - pyta szefu.
- Mam jaskrę analną.
- Że co!? Czym to się objawia ?
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...


Bastet - 20-09-2006, 00:33
> List od użytkowniczki:
> Dzień dobry, chcę skopiowac film na dyskietkę gdy dam kopiuj pojawia
> mi się komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem
> daje "skopiuj skrót" i wtedy mi się film mieści na dyskietce.
>
>
> Problem jednak powstaje gdy chcę go uruchomic na innym komputerze
> dlatego, że pojawia mi się komunikat "skrót nie został znaleziony",
> równocześnie na moim komputerze ten film normalnie uruchamiam.
>
> Co z tym moge zrobic?
>
>
> i odpowiedź:
> Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra.
>
> Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki sie jednak
> zmieści.
>
> Tak więc dopóki jest Pani w domu a przeczyta Pani karteczkę z torebki,
> że futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie. Gorzej gdy,
> będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i przeczyta,
> że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani długo szukac,
> ale tego futra tam Pani na pewno nie znajdzie.
>
> Jeszcze podpowiedź:
>
> torebka=dyskietka
>
> futro=film
>
> karteczka=skrót
>
> szafa=komputer
>
> mól w szafie=wirus komputerowy
>
> sąsiad w szafie=hacker
>
>
> małżonek wracający z podróży służbowej a zaglądający do szafy=BSA
> (Business Software Alliance)
>
>


justine - 27-09-2006, 12:22
Fragmenty dialogów z sal sądowych. Nagrane i opublikowane
> > przez reporterów sądowych.
> >
> > Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?
> > Odpowiedź: 15 lipca.
> > P: Którego roku?
> > O: Każdego roku.
> >
> > P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do
> > zapamiętywania?
> > O: Tak.
> > P: W jaki sposób się ona objawia?
> > O: Ja zapominam.
> > P: Pan zapomina. A może nam Pan podać jakiś przykład czegoś
> > co Pan zapomniał w tej sprawie?
> >
> > P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?
> > O: 38 albo 35, stale mi się myli.
> > P: Jak długo on już z Panią mieszka ?
> > O: Będzie 45 lat.
> >
> > P: Co powiedział Pani mąż tamtego poranka, jak sie Pani
> > obudziła?
> > O: On powiedział: "Gdzie ja jestem Cathy ?"
> > P: Dlaczego to Panią tak zdenerwowało?
> > O: Ja mam na imię Susan.
> >
> > P: No więc Panie Doktorze, czy to nie jest tak, że jak
> > człowiek we śnie umrze, to zauważy to dopiero jak się obudzi?
> >
> > P: Pani najmłodszy syn, ten 25-letni, w jakim jest wieku?
> >
> > P: Był Pan obecny przy tym, jak zrobiono Panu zdjęcie?
> >
> > P: Poczęcie dziecka nastapiło więc 8 sierpnia?
> > O: Tak.
> > P: Co Pani w tym czasie robiła?
> >
> > P: Jak zakonczyło się Pani pierwsze małżeństwo?
> > O: Śmiercią.
> > P: Czyją śmiercią?
> >
> > P: Może Pani opisać tą osobę?
> > O: On był średniego wzrostu i miał brodę.
> > P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?
> >
> > P: Panie Doktorze ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
> > O: Wszystkie moje autopsje dokonuję na zwłokach.
> >
> > P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do
> > której szkoły chodziłeś?
> > O: Słownie.
> >
> > P: Przypomina sobie Pan o której zaczął Pan autopsję?
> > O: Autopsję zacząłem o godzinie 8:30 .
> > P: Czy Mr. Denningten był wtedy martwy?
> > O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuje
> > na nim autopsji...
> >
> > P: Czy ma Pani kwalifikacje, aby oddać próbę moczu?
> >
> > P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsję, zbadał Pan
> > puls?
> > O: Nie.
> > P: Zmierzył Pan ciśnienie?
> > O: Nie.
> > P: Sprawdził Pan oddech?
> > O: Nie.
> > P: A więc jest możliwe, że pacjent jeszcze żył, kiedy
> > dokonywał Pan autopsji?
> > O: Nie.
> > P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
> > O: Ponieważ jego mózg stał w słoju na moim stole.
> > P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, że pacjent był
> > jeszcze przy życiu?
> > O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś
> > jako adwokat...
> >
> > P: Jak daleko od siebie były auta w momencie kolizji?
> >
> > P: I co się stało potem?
> > O: Powiedzał: Muszę Cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.
> > P: I zabił Pana?
> >
> > P: Jestem pewien, że jest pan uczciwym i inteligentnym
> > czlowiekiem...
> > O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga,
> > odwzajemniłbym komplement.
> >
> > P: Ile razy popełniał pan samobójstwo?
> > O: Tak ze cztery razy.


Bastet - 27-09-2006, 16:16
Konferencja, temat: "kariera zawodowa ,a wierność małżeńska", referent wygłasza:
- pierwsze miejsce jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze...te nocne dyżury sprzyjają, kilka etatów naraz itd...
- drugie miejsce..to oczywiście artyści...ciągle nowe role, plany, otoczenie...
- ...no a trzecie miejsce...to właśnie ludzie tacy jak Państwo - uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację..
Z sali odzywa się facet: protestuję! już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy mi się to nie zdarzyło!!!
Na to głos z końca sali, wstaje facet i krzyczy:"i właśnie przez takich ch**ów jak ty mamy trzecie miejsce!!!


Bastet - 27-09-2006, 16:17
Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już na
> następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który
> poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie aby mógł
> zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie ma
> majtek.
> - Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
> - Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
> - Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym panu
> spróbować.
> Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstąpił Też do
> sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je na tyłek, trochę
> pokręcił się jeszcze po gospodarce, zadał świniom i poszedł spać. Rano jak
> miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę walnąć porannego stolca. Jako,
> że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął, nadął się, wydalił i podnosząc się
> zerknął za siebie. Na śniegu nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o
> kalesonach:
> - Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej.
> Zaczął zapinać spodnie i z podziwem dla wiedzy doktora powiedział:
> - I faktycznie cieplej.


Wojtekk - 27-09-2006, 21:53
> - Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej.
> Zaczął zapinać spodnie i z podziwem dla wiedzy doktora powiedział:
> - I faktycznie cieplej.



poniżej pasa - dosłownie i w przenośni ))


Bastet - 29-09-2006, 13:14
Firma Whirlpool chciala zdobyc ukrainski rynek, a w zwiazku z tym, ze
reklama to klucz do sukcesu, amerykanscy specjalisci od reklam zaprosili do
siebie, aby pokazac jak sie robi reklame - ukrainskich
filmowców. Zaprosili ich do kina i puscili film. Na pierwszym kadrze widac
super nowoczesny wiezowiec, dalej kamera zaglada do jakiegos pokoju - calego
bialego, w którym na srodku stoi piekna nowa pralka Whirlpool.
Kolejna scena przedstawia jak do tego pokoju wchodzi wyluzowany Amerykanin
pieknej budowy ciala - rozbiera sie do naga i ubrania wklada do
pralki,nastepnie do tegoz pokoju wchodzi piekna kobieta, która równiez sie
rozbiera - nastawiaja program prania i na tej pralce bara - bara...
Ostania klatka przedstawia napis:
- "PRANIE Z WHIRLPOOL TO CZYSTA PRZYJEMNOSC"
Amerykanie zadowoleni z siebie, ze taka fajna reklame zrobili, mówia do
Ukrainców: "Teraz wasza kolej. Zrobicie reklame na bazie tego, ale z
uwzglednieniem tradycji waszego kraju, zeby bylo u was zrozumiale."
Za kilka miesiecy przychodzi zaproszenie dla amerykanskich specjalistów na
projekcje reklamy do Lwowa:
Pierwszy kadr przedstawia z lotu ptaka Dniestr i stepy wokól rzeki.
Nastepnie kamera zbliza sie i u wód Dniestru pokazuje Masze, która schylona,
kijanka pierze bielizne. Nastepny kadr pokazuje jadaca sotnie Kozaków
brzegiem rzeki. Kolejne ujecia pokazuja radosc
Kozaków, którzy zobaczyli Masze, nastepne kadry przedstawiaja, jak kazdy po
kolei i na rózne sposoby zabiera sie za przerazone dziewcze... Ostatni kadr
filmu przedstawia ogromny napis:
- "JEBALI, JEBIOT I BUDUT JEBAT, POKA NIE POKUPISZ PRALNOJ MASZINY
"WHIRLPOOL."


MIKI - 02-10-2006, 09:45
wiecie ?!? .... ta nasza sąsiadka to ma szczęście ..... męża ma , kochanka ma i wczoraj ją jeszcze zgwałcili


Bastet - 13-10-2006, 11:09
- Możesz mi przetłumaczyć parę zdań?
- Jasne, dawaj!
- "Ty chu** pierd** z bandą swoich przydupasów..."
- "Szanowny Panie marszałku, Wysoka Izbo..."
- Ale na angielski!


Bastet - 18-10-2006, 18:51
Amerykański statek kosmiczny dolecial na Marsa... wyladowali... juz zbieraja sie do wyjscia, az tu nagle podlecialo dwóch Marsjan, takich smiesznych zielonych i bzzz, zaspawali im drzwi wyjsciowe. Amerykanie probuja wyjsc...10 minut, 30 minut... po godzinie sie udalo. Wyszli, a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan. No wiec witaja sie i pytaja:
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ? Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno byli tu Polacy, koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach juz byli na zewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli... - - Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
- Wpierdol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscydostali.......


Bastet - 25-10-2006, 10:26
Spotyka sie dwóch kumpli na zajebistym kacu...

Treść: - Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienić, mam już tą BeeMKe
ponad rok, czas wymienić trupa na coś nowszego.
- W sumie to racja mój Mercedes też już stary, prawie 2 lata go mam, ty
stary a jak tam dupeczki?
- Lipa, cały czas dmucham te same, już mi się znudziło, chyba czas na
jakieś wakacje wyjechać, może Seszele, albo do Brazylii na karnawał się wybiorę,
jakiś egzotyczny towarek przelecieć
- Nic nie mów, byłem w Grecji w zeszłym miesiącu, kurewsko gorąco było,
nic tylko sie najebać i leżeć cały dzień.
- A co nowego w sprawie twojego basenu, mowiłeś, ze ma być jakiś wielki,
kryty ze zjeżdżalnią i sauna, robisz już coś?
- Chciałem, ale byli jacyś ludzie, zbadali grunt i powiedzieli, ze na
plebani nie da rady bo teren podmokły...


gawron - 25-10-2006, 12:24
mocne


Khameir - 29-10-2006, 12:50
Wydarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu
przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do
Ostatecznej Próby.
Rzekł mu wtedy Mistrz :
- Stań na placu przed świątynią i przepłów gołymi
rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę
twardego drewna. Nie uląkł się jednak i goła dłonią
uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki
spadły na ziemię.
- Dobrze wykonane zadanie - rzekł Mistrz - Teraz
czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do
gospody w mieście.
Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców
bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za
drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w
niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie
rzekł:
- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale
upierdolił mnie na mieście...


Bastet - 31-10-2006, 11:42
Wydarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu
przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do
Ostatecznej Próby.


To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale
upierdolił mnie na mieście...
_________________



Dobre zarówno związek ze sztukami walki, jak i z egzaminem na prawko są mi jeszcze całkiem bliskie


Wojtekk - 31-10-2006, 19:27
Dobre zarówno związek ze sztukami walki, jak i z egzaminem na prawko są mi jeszcze całkiem bliskie



Ale chyba z innym finałem... ?


grzesiek - 09-11-2006, 21:26
Trzy ciała leżą w kostnicy, wszystkie są uśmiechnięte. Koroner wyjaśnia inspektorowi przyczyny i okoliczności każdego zgonu.
Pierwsze ciało: Warszawiak, 60 lat, zmarły na zawał serca, podczas uprawiania seksu ze swoją kochanką. To tłumaczy ten jego nienaturalny uśmiech.
Drugie ciało: Poznaniak, 25 lat, wygrał kilka milionów na loterii, zmarł na skutek przepicia, co tłumaczy jego uśmiechniętą facjatę.
- A co z trzecim ciałem? - pyta inspektor.
- A to jeden z najciekawszych przypadków, kobieta ze wsi, z okolic Bydgoszczy, lat 30, porażona piorunem.
- Skąd więc te uśmiech na jej twarzy?
- Myślała, że jej robią zdjęcie...


Wojtekk - 09-11-2006, 22:46
Żona leży na łożu śmierci, jest naprawdę cieniutko Mąż przychodzi i pyta:
- Kochanie, co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić przed Twoim odejściem?
- Chciałabym abyś mnie ten ostatni raz jeszcze przeleciał - mówi żona ostatkiem sił
- Ależ kochana, przecież Ty tego nie wytrzymasz!
- Nie martw się jakoś sobie poradzimy.
Kochali się a potem poszli spać. Rano mąż zatroskany, czy żona
jeszcze żyje idzie do jej pokoju, żony nie ma... Idzie do kuchni, a żonka krząta się cała w skowronkach, ani śladu choroby!
- No... ale jak to się stało?
- Kochany, seks z Tobą mnie uzdrowił, czuję się wspaniale!
Mąż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał Żona podchodzi i
pyta:
- No co Ty kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam?
Na to mąż łkając:
- Nie, to nie to. Pomyślałem sobie ilu ludzi mogłem uratować:
babcia, ciocia, wujek Heniek...............


Wojtekk - 09-11-2006, 22:46
ten mnie dziś rozwalił....

Mówi kumpel do kumpla:
- Słyszałeś !?!?
- Co?
- Kaczyński nie chce już być prezydentem!
- Pier****?
- Nie, słowo honoru, pojutrze koronacja!


Wojtekk - 13-11-2006, 22:05
- Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i
różowym?
- Na różowym pisuję do Stasia, bo to oznacza miłość. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierność.


RoY - 14-11-2006, 12:57
Żona otwiera drzwi, a tam mąż stoi z owcą pod pachą i mówi:
- To jest ta świnia którą posuwam!
Na to żona:
- Ty idioto! To nie świnia tylko owca!
- Zamknij się do owcy mówiłem!!
-----------------------------------------------------------------------------------------

Po nocy poślubnej żona mówi do męża:
- Teraz to ja będę chodziła do barów z kolegami, piła piwo, non-stop balowała, a ty zaczniesz gotować obiady, prać, prasować i zajmować się całym domem! A jak nie to nie chcę cię więcej widzieć na oczy!
...i nie widziała go jeden dzień, drugi, trzeci dzień, a po czwartym opuchlizna zeszła...


Wojtekk - 16-11-2006, 22:34
wiem, że to okrutne, ale ten pierwszy mnie zawsze rozwala


Bastet - 18-11-2006, 13:45


gawron - 21-11-2006, 13:14
uwaga... trochę słów niecenzuralnych .... --- ale wstawiając zamienniki nie będzie efektu...

Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia (metoda praktyczna).
1. Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po
cichutku i kopnąć go w jaja, oczywiście z całej siły.
2. Następnie spierdalamy i teraz:
a) jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wchodzi za nami to jest
to niedźwiedź brunatny;
b) jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak,
ze spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź
Grizzly;
c) jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wspina się za nami i
wpieprza liście to jest to mis koala
d) jeśli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedźwiedź
polarny...
e) jeśli spierdalamy a niedźwiedź nie goni nas to jest to miś
pluszowy
f) jak spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś
Kolargol - największa pizda wśród niedźwiedzi.


Khameir - 21-11-2006, 14:07
Bomba


Bastet - 22-11-2006, 09:32
Manifest mężczyzn
Proszę Pani, Panienkę, Dziewczyno, Narzeczono, Kobieto, Żono i wszystkie inne kobiety!

1 Jeżeli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.
2 Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno : jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem też nie działają. Po prostu powiedz czego chcesz.
3 Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się, że otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chcialaś usłyszeć.
4 My jestesmy PROŚCI.Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, że nie ma na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu.My jesteśmy naprawdę prości.
5 My jestesmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie o czym myślę, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba. Jestesmy PROŚCI.
6 Czasem nie myśle o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, płlki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodow.
7 Piątek/ sobota/ niedziela = żarcie = kumple = piłka nożna w telewizji piwo = tragiczne maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do unikniecia
8 Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie bedę ich lubić.
9 Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale.Przysięgam.
10 Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Doprowadzanie mnie do bankructwa nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony
11 Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jestesmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, że pomogę ci wybrać z twoich 30 par, tę która najlepiej pasuje.
12 Proste odpowiedzi jak TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie.
13 Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś twoją przyjaciółką.
14 Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.
15 Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, że bedziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz że mam na myśli to drugie.
16 Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc, a nie kolor.
17 I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym jak sie to pisze?
18 Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my rownież.
19 Jeżeli cię pytam "Co się stało?", a ty odpowiadasz "Nic" , wtedy ci wierzę i jestem przekonany, że wszystko jest w porządku.
20 Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?" Możesz byc pewna, że gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą.
21 Reguła podstawowa: W przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek - Weź to co najprostsze!

MY JESTEŚMY NAPRAWDĘ PROŚCI.
PROSZĘ ROZESŁAĆ TEN MANIFEST DO JAK NAJWIĘKSZEJ ILOŚCI KOBIET, ŻEBY KOŃCU ZROZUMIAŁY MĘŻCZYZN RAZ NA ZAWSZE. PROSZĘ ROWNIEŻ ROZESŁAĆ GO DO JAK NAJWIĘKSZEJ ILOŚCI MĘŻCZYZN, ŻEBY WIEDZIELI, ŻE NIE SĄ SAMOTNI W ICH WALCE.


MIKI - 22-11-2006, 11:33
może być ...... tylko dlaczego to jest w dowcipach ?


Bastet - 22-11-2006, 11:38


MIKI - 22-11-2006, 11:42
:mrgreen:



bastet , a czy mogłabyś PROSTO odpowiedzieć na moje pytanie ?


Bastet - 22-11-2006, 11:46
Jasne. Żaden inny "dział" nie przyszedł mi do głowy.


MIKI - 22-11-2006, 11:56
Jasne. Żaden inny "dział" nie przyszedł mi do głowy.



to ty masz takie nieskomplikowane , PROSTE , męskie , podejście do sprawy


Bastet - 22-11-2006, 12:29
Po prostu jak zobaczyłam, że to coś pochodzącego od mężczyzny, pierwsze skojarzenie jakie mi się nasunęlo to "dowcipy"


MIKI - 22-11-2006, 13:06
a to szczera prawda

adminie nasz kochany przenieś ten apel do ogłoszeń ważnych


Wojtekk - 23-11-2006, 11:58
Po prostu jak zobaczyłam, że to coś pochodzącego od mężczyzny, pierwsze skojarzenie jakie mi się nasunęlo to "dowcipy"



Widze, ze Kolezanka ma "ciekawe" doswiadczenia...


Bastet - 23-11-2006, 12:22
Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 w Lublinie. W izolatce rozlega się dzwonek
telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
- Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już
wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę,
cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę,
kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną,
chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię,
rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
- Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu
specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże ?
- Pomoże albo nie. Skąd ku*wa mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli
profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod
drzwiami.


Bastet - 23-11-2006, 13:55
W domu spokojnej jesieni, trzech dziadkow toczy rozmowe przy sniadaniu.
Pierwszy mowi:
- Mam kamienie czy co? Nie moge rano zrobic siku. Wstaje o 7-ej i pol
godziny musze sie meczyc aby cos polecialo.
Drugi mowi:
- Ja wstaje tez o 7-ej, siadam na kiblu i nie moge zrobic kupy! Po
godzinie wreszcie cos zrobie!
Na to trzeci dziadek:
- Ja tam nie mam zadnych problemow. Sikam o 5-ej, wale kupsko o 6-ej, i
budzę się o 7-ej.


MIKI - 23-11-2006, 14:57
tu zaczyna robić się bardzo smutno


Bastet - 28-11-2006, 16:35
Z PAMIĘTNIKA SEKRETARKI

Postanowiłam wziąć krótki urlop.

Uzmysłowiłam sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałam. Ba! chyba nawet zalegam szefowi dzień lub dwa. Pomyślałam, że chyba najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przemęczona jestem, przepracowana...zaczyna mi odbijać. Samo życie... Następnego dnia przyszłam trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałam się dookoła... MAM!!! Odbiłam się od podłogi i poszybowałam w kierunku żyrandola; złapałam go mocno... i - wiszę! Wchodzi kolega z biurka obok - i rozdziawia gębę patrząc na mnie (on ma taki jakiś drewniany wzrok!!!) - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego od starego. Gram żarówę(!!!), rozumiesz? Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy swoim basem, co ja tam robię u góry. - Ja jestem żarówka! - wypiszczałam. - No co ty??? Chyba cię coś straszy! Weź lepiej kilka dni wolnego i jedź się gdzieś przewietrzyć. Wdzięcznie sfrunęłam na podłogę i zaczynam się pakować. Ale kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować...!!! A gdy szef zainteresowany pyta go: "a pan to dokąd????" - kolega odpowiada: - No do domu... przecież po ciemku nie będę pracować!!!!...


Bastet - 28-11-2006, 17:22
Syn pisze list do matki:
"Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzieła mamkę
Murzynkę, wiec synek zrobił się czarny"...
Matka odpisuje:
"Drogi Synu! Gdy Ty sie urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach.
Wychowałeś się na krowim, ale rogi wyrosły ci dopiero teraz"...


MIKI - 02-12-2006, 15:09
jak było to mówi się trudno

W dżungli amazońskiej odkryto nowego kameleona. Ma 65 tys. kolorów i polifoniczne dzwonki.

Dać w prezencie facetowi flaszkę 0,2 l wódki, to tak jak kobiecie 5-centymetrowy wibrator.

Zgubiono czarną dyplomatkę. Uczciwego znalazcę prosimy o odprowadzenie tej alkoholiczki do ambasady Czadu.

- Co to jest opera?
- To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.

Czemu w Titanicu obsadzili w głównej roli Di Caprio?
- Bo Bruce Willis wszystkich by uratował.

Kobiety dzielą się na trzy rodzaje: piękne, wierne oraz piękne i wierne, ale nadmuchiwane.

- Jak uprawiać seks, żeby nie było dzieci?
- Wysłać je do dziadków.

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.

Kochany, dziękuję Ci za uroczy wieczór i cudowne 45 sekund!

- Kiedy przychodzi starość?
- Gdy w aptece, kiedy prosisz o prezerwatywy sprzedawca pyta: "Zapakować na prezent?"

- Dlaczego chrząszcz brzmi w trzcinie?
- A co? Wolałbyś w rzeżusze?

Kobieta za kierownicą jest jak gwiazda na niebie - ty ją widzisz, ona ciebie - nie.

Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem - spełnia trzy ostatnie życzenia.

- Skąd wziąć dziewiczą wełnę?
- Z brzydkiej owcy


RoY - 03-12-2006, 00:11
Kiedy przychodzi starość?
- Gdy w aptece, kiedy prosisz o prezerwatywy sprzedawca pyta: "Zapakować na prezent?"


MIKI, a to nie za wcześnie ????


gawron - 03-12-2006, 03:00
MIKI, a to nie za wcześnie ??



zapytaj co Ty możesz zrobić .... bez prezerwatywy...
a dopiero potem zastanawiaj się - czy za wcześnie czy za późno?....
a może nie zastanawiaj się, bo nie ma nad czym.... wiek nie gra roli...


Bastet - 12-12-2006, 15:04
To tym razem odmiana w stosunku do tego, co ostatnio w dropsiku zamieszczałam, bo chyba nie może być ciągle o seksie

Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i ogryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed ludźmi, co? Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? No i dlaczego napadamy na nich od tyłu?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nie obesrane.


ogr_ogrowicz - 19-12-2006, 15:21
Patofizjologia:
W grupie znajomego prowadzący by zilustrować szybkość zmian w tętnie kazał grupie zamknąć oczy, po czym uderzył ręką w stół:
- Proszę sobie teraz sprawdzić tętno. Komuś nie podskoczyło?
Student:
- U mnie się nie zmieniło...
Prowadzący:
- To ja nie wiem w jakiej dzielnicy pan dorastał...


ogr_ogrowicz - 19-12-2006, 15:22
Wydział dziennikarstwa, prof. M. Z.:
W ramach zaliczenia prof. M.Z. zadaje studentom II roku dziennikarstwa prace:
- Przeprowadzicie wywiady z naczelnymi znanych, Wrocławskich wydawnictw odnośnie tego, jakie cechy są ważne na tym stanowisku... a tak... zapomniałabym... a pan, panie A., jako że nie wiem jakim cudem sam jest pan naczelnym, choć osobiście nie wpuściłabym pana do redakcji gazetki szkolnej w gimnazjum, zrobi wywiad ze wszystkimi dziennikarzami w swojej redakcji, tyle że zapyta ich pan... dlaczego uważają, że panu tych cech brak...


Bastet - 13-01-2007, 23:19
Sztuka dedukcji

"Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić "Ty", czy" Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami, znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety, moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?"


Bastet - 13-01-2007, 23:26
Po czym poznasz, że jeste? na zlocie Rodziny Radia Maryja?
W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.

Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
Śpi w nocy to i się jej zbiera...

Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie..

Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach
możesz śmiało zapomnieć.

Mama do Jasia:
- Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś, jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę miałam na myśli śmietanę.

Biblia uczy nas kochać.
Kamasutra uczy jak.

Co to jest, gdy iluzjonista wyci�ga z kapelusza to co chciał? Sztuczka. A
kiedy kobieta wyci�ga ze swej torebki to czego wła?nie potrzebuje? Cud!

Życie jest piękne! Je?li prawidłowo dobierze się ?rodki antydepresyjne...

W Związku Sowieckim wypowiedziano wojnę alkoholizmowi.
Na pocz�tek zlikwidowano zak�skę.

Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je
za jednym zamachem...

Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić,
Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić,
Wałęsa pokazał, że każdy idiota moze rządzić,
Kaczyński pokazał, że nie każdy...

Boksera obrazić może każdy, ale nie każdy zdąży przeprosić.

Nie jestem leniwy. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.

Jaka jest różnica między granatem ręcznym a Krzysztofem Krawczykiem? Nie ma żadnej. Gdy go usłyszysz jest już za późno...

- Kto to jest psychiatra?
- Jest to człowiek, który zadaje ci dziesiątki pytań za pieniądze, pytań, które żona zadaje ci za darmo.

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań.

Małżestwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace, palmy, wielbłądy. Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na kocu zostajesz sam na sam z wielbłądem.

- Tato, a ile trwa okres?
- Widzisz, synu. To zależy od kobiety. U kochanki - 2 do 3 dni, a u żony - prawie cały miesiąc.

Cios dla kobiecego ego - kiedy mężczyzna zasypia zaraz po seksie, cios dla męskiego ego - kiedy kobieta zasypia w trakcie seksu.

Po randce:
- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
- Tak, wzrokiem...

Badania wykazały, że 40% mężczyzn miało pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem. Pozostałych 60% w wojsku nie służyło.

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słoce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!


Wojtekk - 17-01-2007, 00:27
Po objęciu władzy całkowitej w Polsce, bracia Kaczyński dostrzegli, że nikt tak naprawdę ich nie lubi w społeczeństwie. Postanowili to zmienić i naprawić swój nadszarpnięty wizerunek. Zdecydowali, że zintegrują się ze społeczeństwem. Wsiedli więc do limuzyny i ruszyli w Polskę.
Limuzyna zatrzymała się w Katowicach. Tam bracia postanowili że dalej pojadą autobusem, by być bliżej zwykłych ludzi. Przejażdżka nie okazała się sielanką. Autobus co chwilę wpadał w dziury i koleiny. Droga była fatalna, a kierowca jechał dość szybko, żeby zdążyć na czas na następny przystanek. Bracia Kaczyńscy byli wyraźnie zdenerwowani, bo dawno nikt ich tak nie traktował.
W końcu Lech nie wytrzymał. Prezydentowi puściły nerwy, aż krzyknął na kierowce:
- Panie, co pan! Kartofle pan wiezie czy co?


Wojtekk - 17-01-2007, 23:18
no to teraz na temat picia.....
jak pijemy????

Anorektyk - nie zagryza.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór.
Higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.


gawron - 17-01-2007, 23:29
no to teraz na temat picia.....
jak pijemy????



nie wiesz?
przypomnieć Tobie?
NIE?
no to Ci przypomnę...
pijemy jak:

Grabarz - pije na umór.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Matematyk - pije na potęgę.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.



i oczywiście w towarzystwie


Higienistka - pije tylko czystą.




Wojtekk - 17-01-2007, 23:32
Higienistka - pije tylko czystą.


kto jak kto...


gawron - 17-01-2007, 23:35
kto jak kto...


ależ napisałem o towarzystwie.... --- nie miałem Ciebie na myśli


Wojtekk - 17-01-2007, 23:38
ależ napisałem o towarzystwie.... --- nie miałem Ciebie na myśli


no wiem doskonale - ja przecież jestem znanym piaseczyńskim abstynentem
(w dodatku nie należącym do towarzystwa)


gawron - 17-01-2007, 23:40
no wiem doskonale - ja przecież jestem znanym piaseczyńskim abstynentem
(w dodatku nie należącym do towarzystwa)



a mówiłem? --- nie zaszywaj się...


Wojtekk - 17-01-2007, 23:45
nie zaszywaj się...


na razie nie grozi...


Wojtekk - 18-01-2007, 22:11
- Zenek, kumplu, a ty dobry jesteś w pieprzeniu?
- Staaary! Ja jestem Casanowa! Mozart pieprzenia! Rasputin XXI wieku! Jestem demonem, królem seksu, władcą kobiet! Ja...
- Ale pieprzysz...


marekneon - 19-01-2007, 10:28
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudni byłego
właściciela agencji
towarzyskiej. Wymagania: umiejętność ogarnięcia burdelu.

Zdrowy sen nie tylko przedłuża życie, ale i skraca dzień
roboczy.

Dlaczego wybuchła afera w Samoobronie???
A to wszystko wina braku ogonków w polskich literach...
W sms-ach Łyżwiński napisał Anecie K:
"Zrób mi łaskę i zostań dyrektorem mojego biura
poselskiego".

Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do
niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka,
rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak
jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy
łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój.


Wojtekk - 19-01-2007, 21:55
- Nataszko, zjedz kawałeczek tortu!
- Dziękuję, Jureczku, nie chcę.
- No spróbuj, bardzo smaczny !
- Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego .
- Nataszko, proszę.
- Jureczku, ja deserów w ogóle nie jadam...
- Żryj ten tort, kurrwa! Pierścionek w nim jest, żenić się z tobą chcę!


Jacenty - 21-01-2007, 18:51
- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!

-Tato,a czy babcia na pewno przyjedzie tym pociągiem??
-Nie marudź gówniarzu.,tylko rozkręcaj tory
(mój ulubiony)

-Tato,a czemu nie przyjdziemy jak otworzą sklep?
-Nie marudź gówniarzu tylko piłuj tą kłódkę...


Jacenty - 27-01-2007, 18:43
Rok 17 n.e.
Do niewielkiego mieszkanka w Jerozolimie wraca ze szkoły ze "spuszczonym na kwintę" nosem Jezus. Podaje Józefowi karteczkę z ocenami na półrocze.
"...Matematyka - 1 (wg programu Ministerstwa Edukacji przez ostatni semestr nauczano dzielenia na przykładzie bochenka chleba, Jezus cały czas go mnożył )
...Chemia - 1 ( na lekcjach przemieniał wodę w wino, łamiąc tym samym ustawę o wychowaniu w trzeźwości i o zakazie wnoszenia na teren szkoły alkoholu )
...Wych. Fizyczne - 1 ( nie nauczył się pływać. Za to cały czas wskakiwał do basenu, chodził po wodzie i ochlapywał kolegów )".
Józef po przeczytaniu zwraca się do chłopca:
- No, pięknie, pięknie. Za takie oceny możesz sobie postawić krzyżyk na ferie wielkanocne.


NEMEK - 03-02-2007, 16:55
gleba


Jacenty - 07-02-2007, 11:37
sennik

Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi dupa - mydło upadło...


gawron - 07-02-2007, 16:02
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.




marekneon - 08-02-2007, 10:33
Wchodzi kobieta do windy, a za nią wpada facet w kominiarce
Przystawia jej nóż do szyi i krzyczy:
Loda! Zrób mi loda!!!
Kobieta klęka przerażona i robi...
Po czym facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż....
I co ku..wa... dało się...???


MIKI - 08-02-2007, 12:19
zasłyszane w telewizji :

Co pan bardziej lubi ? sex ? czy święta ?

hmmm....... sex ..... ale święta są częściej


wpi - 08-02-2007, 14:50

Co pan bardziej lubi ? sex ? czy święta ?

hmmm....... sex ..... ale święta są częściej



Duuuużo częściej.....


Strona 1 z 31, 2, 3


Powiązane tematy
Tryb manualny-co to jest i czy jest potrzebny?
Jak wstawić ankietę
myślęcińskie pejzarze
refren beztytułowej piosenki :(
  • dominik bazelak
  • fotografie dzieciece anne geddes
  • niedroznosc jajowodow hycosy
  • klubowa pasterskich niepolskich lodz
  • driver detective serial torrent
  • do podstrony 1950
  • philips rush windows xp
  • ot z miesieczny samiec z roczna samica help
  • shillelagh walking stick
  • Archiwum wątków z for dyskusyjnych ^^ Strona Główna